fbpx

Dlaczego nauczyciel pilatesu bywa upierdliwy ;) ? Czyli krótki esej o precyzji.

Dlaczego nauczyciel pilatesu bywa upierdliwy 😉 (nieznośnie namolny, jak kto woli) – i ma do tego święte prawo?

Czasem wynika to po prostu z jego charakteru :)).

Ale poza tym szczególnym przypadkiem,„czepliwość” instruktora pilatesu może wynikać, i zazwyczaj wynika, z jednej z koronnych zasad metody stworzonej przez Josepha Pilatesa – precyzji.

Dlaczego precyzja jest taka ważna, po co tak się znęcać nad człowiekiem, stać nad nim jak żandarm i do znudzenia korygować np. ustawienie głowy, miednicy albo stóp, które nie chcą być równoległe, bo „taki ich urok” ;).

Jasne, nie należy przesadzać z egzekwowaniem poprawności wykonania ćwiczenia, bo można zabić płynność ruchu i zniechęcić do ćwiczenia. Nie może to być walka, więc o ile zależy nam na poprawnym wykonaniu ćwiczenia, o tyle poziom trudności jest stopniowany i dostosowany do ćwiczącego. Ale uwaga – „dostosowany” nie znaczy „łatwy i bezwysiłkowy”.

I tu dochodzimy do sedna.

Nasze ciała są z natury leniwe.

I nie chodzi tu o to, żeby się chciało chcieć :). Chodzi o inny rodzaj lenistwa.

Nasze ciało szuka zawsze sposobu, jak wykonać jakiś ruch jak najmniejszym wysiłkiem, idzie na łatwiznę, rozdaje pracę do zrobienia tym silniejszym mięśniom, a mało wymaga od tych osłabionych, bo trzeba by je zmusić do bardziej intensywnej pracy, a te słabe mięśnie zachowują się trochę jak krnąbrne, leniwe i rozpieszczone dzieci ;), chowają się pod ławkę, uciekają z lekcji, generalnie chcą się wymigać od obowiązków.

Nie ma idealnie symetrycznych ciał, tak jak nie ma (chyba) idealnie oburęcznych osób. Rodzimy się już asymetryczni, z dominacją prawej lub lewej ręki, potem w szkole siedzimy w ławce, często podpierając się łokciem, zakładamy nogę na nogę, nosimy torbę na jednym ramieniu itp., idziemy do pracy i siedzimy z głową wysuniętą w kierunku monitora. Potem wstajemy, ale stojąc i idąc wyglądamy jakbyśmy nie mogli się do końca wyprostować.

Asymetria i nierównowaga w ciele się pogłębia, bo nawykowo oszczędzamy słabe mięśnie a zmuszamy do pracy te silniejsze, zły nawyk się utrwala. Taką sytuację mamy też często po urazach kończyn, wyręczamy (podświadomie) chorą kończynę przez zdrową przez co jeszcze bardziej osłabiamy tę kontuzjowaną.

Efektem są wady postawy, bóle kręgosłupa, karku, stawów, które eksploatowane w niewłaściwy sposób, szybciej się zużywają. Ten proces można zatrzymać, a nawet odwrócić.

Nie, w pilatesie nie chodzi o to, żebyśmy się stali oburęczni, dominacja jednej ręki ma związek z asymetryczną budową mózgu. A mózgu pilatesem nie wyrównamy, nie mamy takich ambicji ani narzędzi ;). Pracujemy z ciałem, wzmacniając słabe mięśnie, rozluźniając te nawykowo spięte. Programujemy ciało na nowo, zastępując złe nawyki dobrymi.

Nauczyciel pilatesu chce te leniwe, uśpione mięśnie wyrwać z letargu i przerwać to zaklęte koło złych nawyków.

To dlatego czasem po zajęciach ktoś odkrywa, że posiada mięśnie, o których istnieniu do tej pory nie wiedział :).

Jeśli przyjdziesz na pilates, przygotuj się na takie odkrycia, i wybacz instruktorowi, że czasem prosi Cię o wykonanie czegoś, co uważasz za niemożliwe, bo niemożliwe stanie się możliwe, potrzeba tylko czasu, dyscypliny i … precyzji, żeby obudzić Twoje uśpione mięśnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close